Siemanko! Na pierwszy ogień idzie Mleczko do Ciała od Ziaji. Używałam wielu kosmetyków od tej firmy, ale od zawsze mam po nich jakieś problemy ze skórą. Tym razem nie rozczarowałam się. Zapraszam do czytania. ;)
Odżywcza emulsja typu woda w oleju (w/o). Zawiera kompleks składników koziego mleka bogaty w proteiny, kwasy organiczne, lipidy, węglowodory oraz witaminy A i D.
- Działa naprawczo na epidermię
- Intensywnie nawilża i wygładza skórę- Wyraźnie zmiękcza naskórek
Pierwszymi plusami produktu, które możemy zauważyć to opakowanie, które jest duże. Zawiera ono 400ml kremu. Butla zaopatrzona jest w pompkę, co dla mnie jest bardzo praktycznym rozwiązaniem. Wydziela ona, moim zdaniem, odpowiednią ilość kosmetyku. Cena kremu to tylko 10-11zł a na promocji można go zdobyć nawet za 7zł. Myślę, że cena w stosunku do pojemności i samego działania mleczka jest super. Wydajność i nawilżenie jakie daje kosmetyk są bardzo dobre. W moim przypadku niewielka ilość wystarcza do posmarowania całego ciała. Konstystencja jak na mleczko jest dość gęsta. Nie lubię, gdy nałożę kosmetyk na rękę a już po chwili mam go na spodniach. Do tego wszystkiego zapach kosmetyku jest wspaniały. Nie wiem, jak mogę go nazwać, ale z pewnością przypadnie do gustu wielu osobom.
Mleczko wchłania mi się strasznie długo. Czasami potrzebuję czegoś, czym mogłabym np szybko posmarować dłonie, aby zapobiec je przed przesuszeniem. Zapach, choć jest piękny, nie utrzymuje się długo na skórze. Tak samo pompka, jest bardzo praktyczna, ale z tak dużym opakowaniem nie damy rady zużyć całego kremu. Nawilżenie jest bardzo dobre, ale krótkotrwałe. Czasami mam również wrażenie, jakbym miała przez to zbyt oleiste dłonie. Może tylko ja mam z tym problem, nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje.
Minusy, które przedstawiłam tak naprawdę nie są dość istotne. Produkt jest bardzo fajny i w dodatku w śmiesznie niskiej cenie, jak na duże opakowanie. Myślę, że sprawdzi się osobom, które mają suchą skórę uporać się z tym problemem. Jednak radziłabym go stosować w okresie wiosenno-letnim a zimą sięgnąć po krem, który długotrwale nawilża. Aplikacja kremu jest przyjemnością, a zapach jeszcze bardziej umila nam te chwile.
Czy stosowałyście kiedyś to mleczko? Jak Wam się sprawdzało? A może wolicie inne kosmetyki z tej serii?









Miałam kiedyś ten balsam i również nie byłam z niego do końca zadowolona, nigdy więcej do niego nie wróciłam. Ogólnie jednak Ziaję bardzo lubię i mam kilka produktów, które stale używam ;-)
OdpowiedzUsuńJa, głównie po tonikach z Ziajki, mam straszne problemy z cerą :(
OdpowiedzUsuń